praga

praga

wtorek, 9 grudnia 2014

Jakaś stagnacja.

Jakaś u nas taka stagnacja. Ale to wszystko przez zimę i trudniejszy czas w pracy... Na szczęście idzie do wiosny- choć tak naprawdę prawdziwa zima, o ile taka w tym roku będzie, jeszcze przed nami. Mam nadzieję w przyszłym roku nadrobimy podróżnicze braki. Nie jest to postanowienie na nowy rok, ale życzenie które mam nadzieje się spełni :)




P.S. Franek szlifuje formę przed nowym sezonem. Kolejne podróżnicze podboje zapewne już przynajmniej po części zdobywać będzie na własnych nóżkach :)