praga

praga

piątek, 31 lipca 2015

Na niepogodę Miskolc Tapolca

Trochę chłodu dotarło i na Węgry. Nie ma jednak się co zniechęcać i warto poszukać alternatyw. Taką są na przykład baseny termalne w jaskiniach w Miszkolcu. Coś innego, ciekawego, nowe doświadczenie.

My wykupiliśmy bilet 4 godzinny ze względu na Frankowa drzemkę (2450HUF), ale ten czas w zupełności wystarcza, by "pozwiedzać" i nacieszyć się tym miejscem, tym bardziej, że obiekt nie jest jakoś szalenie duży a w niepogodę pojawia się w nim sporo osób i jest dość tłoczno.










wtorek, 28 lipca 2015

Szalajka-völgy

We wspomnianych górach bukowych jest także Dolina Szalajki. Od Bogacsa to zaledwie 43km więc w godzinę da się tam dotrzeć. Główna atrakcją, przynajmniej dla nas, była kolejka wąskotorowa, która wywiozła nas niemalże na szczyt.



Franeczek był zachwycony przejażdżką "dlu", czyli kolejką. Kiedy schodziliśmy pieszo a kolejka cały czas kursowała, za każdym razem potrzebny był przystanek, by popatrzeć jak kolejka przejeżdża. Cena kolejki nie jest szczególnie wygórowana, bo wynosi 900HUF.



Od stacji wysiadkowej kolejki podeszliśmy jeszcze trochę w górę do niewielkiej groty a później już tylko w dół mijając urokliwy wodospad kaskadowy, przepiękne jezioro z krystalicznie czystą wodą, ekspozycję dotyczącą pozyskiwania i obróbki drewna w dawnych czasach, muzeum myślistwa i jeszcze ze dwa inne jeziora. A i oczywiście mini zoo z jelonkami i danielami. Dla uważnych zwiedzających wycieczka może zająć 3/4 a nawet cały dzień.











Na samym dole przy parkingu jest wiele smażalni pstrąga, bo ten rekomendowany jest w tym miejscu i innych węgierskich knajpek pełnych przysmaków.

Strona internetowa z informacjami o dolinie tutaj.

Parking przy kolejce płatny 200HUF za każda rozpoczętą godzinę.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Chlapanie w Mezőkövesd

Dziś chlapiemy się w Mezőkövesd. To niedaleko naszego noclegu. Pogoda dziś nie dopisuje więc świetnie, że są też baseny zadaszone zarówno dla dorosłych jak i dla maluchów.

Franio ma dla siebie basenik 0,25m, w którym może chlapać się do woli. Obok jest taki 0,5m, ale do tego musi odrobinę podrosnąć, bo niestety, ale osoby dorosłe nie mogą przebywać w basenie z dzieckiem w sensie mogą jedynie stać na brzegu basenu. W pomieszczeniu w którym są brodziki oprócz 2 ratowników, który cały czas obserwują dzieci są też stoliki, krzesełka i zabawki w razie odpoczynku od wody.





W przebłysku słońca byliśmy też w brodziku na zewnątrz, w którym były zjeżdżalnie - to dopiero był szał!





 Stronę internetową basenów można znaleźć tutaj

Ceny:
1700HUF - wstęp na basen
Dzieci do lat 4 wstęp bezpłatny
550HUF - langosz ze śmietaną i serem
900 HUF - całodzienna opłata parkingowa

piątek, 24 lipca 2015

Wakacje!

Nie było kiedy pisać. Ostatni tydzień w Pradze minął pod znakiem pakowania i sprzątania mieszkania. Pakowania podwójnego, bo nie tylko na wakacje, ale też z powrotem do Polski. Skończyło się nasze pół roku czeskiej przygody, choć gdybyśmy chcieli to moglibyśmy zostać na dłużej. Ale czas było się zbierać. Został niedosyt zwiedzania Pragi i przede wszystkim Czech. Ale to dobrze. Lepszy niedosyt niż przesyt :)

Teraz już od środy jesteśmy na Węgrzech i wakacjujemy się :)

Pierwsze słoneczne dni spędziliśmy nad Balatonem w miejscowości Paloznak i okolicy. Zawsze miałam dystans do jezior, ale Balaton mnie całkiem przekonał. Z resztą nie tylko mnie. Franek był nim zachwycony!

Niebawem napiszę coś więcej o balatońskich dniach a póki co pozdrawiamy!

http://www.magisto.com/video/alhCO0MBRyw3UgdpYw

środa, 15 lipca 2015

Nowość w Strahovskim pivovarze!

Co prawda ta nowość ma już pewnie z miesiąc jak nie lepiej, ale nie można o niej nie napisać. Mowa o przepysznym piwie pszenicznym! Lekkie, orzeźwiające idealne na upały!

W nowej ofercie jest też Summer Red Ale gorzkie, lekko cytrusowe - dla wielbicieli wyraźnych piwnych smaków.






Ja w Strahovskim pivovarze odkryłam, że mają także kawę bezkofeinową i przepysznego strudla z jabłkiem, cynamonem i migdałami!

wtorek, 7 lipca 2015

Velká Amerika

Velká Amerika to kamieniołom znajdujący się w czeskim krasie. Właściwie są to trzy, nieczynne od dawna kamieniołomy: Velká Amerika, Mexiko i Malá Amerika. Jednak to Velka Amerika zdecydowanie przyciąga najwięcej turystów.

Obeszliśmy wszystkie 3 kamieniołomy kryjąc się w cieniu lasu czeskiego krasu. To super miejsce na krótką wycieczkę za miasto.














Do kamieniołomu Velka Amerika można zejść i pokąpać się jednak trzeba zejść po skałach lub spuścić się po wątpliwej trwałości "linie"... My się nie zdecydowaliśmy.

Dojazd samochodem z Pragi ok. 1 godz.


czwartek, 2 lipca 2015

Břevnovský klášter

Na popołudniowy spacer pojechaliśmy do břevnovského kláštera. Obiecany był park i dobre piwo i obietnice się spełniły. 

Piwo z klasztornego piwowaru smakowite, choć ciężko go popróbować, bo kelnerzy nie kwapią się do gości. Plusem dla nas były klasztorne mury i duża ilość zieleni dookoła. Franeczek był zadowolony z tego powodu. A jak on był zadowolony to i my byliśmy zadowoleni :)


Na terenie klasztoru trudno pominąć sam klasztor św. Wojciecha. Trwała akurat msza wię tylko zaglądnęliśmy.




Za klasztorem znajdują się ogrody - duży, cichy i zielony teren z wieloma ławkami. Super miejsce na odpoczynek.