praga

praga

wtorek, 31 lipca 2012

Zimne stópki w Ohrid

W Ohrid spędziliśmy 6 dni. O przynajmniej 2 za dużo bo 3-4 dni są wystarczające by dobrze poznać i zwiedzić miasto. Nam jednak potrzeba było dużo spokoju i "nic nie muszenia" szczególnie w kwestiach organizacyjnych więc zdecydowaliśmy się na kompletne leniwcowanie przez całe 6dni. Ale chyba za to dość dobrze poznaliśmy miasto, jego zabytki, zakątki, kawiarnie i restauracje...

 Schodki prowadzące ze Starego Miasta do katedry św. Zofii





Wąskie uliczki i stare stylowe samochody pouciskane gdzieś w zakamarkach nadają Ohrid wyjątkowego klimatu


 Miejski bazar żywił nas przez 6dni przez które każdego jedliśmy przynajmniej raz dziennie całą wielką michę sałatki greckiej, która niemalże uzależniała swoim smakiem.Oprócz standardowych warzyw można było znaleźć coś tradycyjnego tylko dla Macedonii np. Ajvar czyli czyli sos warzywny z papryki i bakłażana.

 W Macedonii dość często można spotkać sklepy z glinianymi naczyniami zdobionymi najczęściej jakimiś regionalnymi wzorkami.


  I oczywiście ikony - nieodzowny element prawosławia- Macedońskiej religii. Sami rozwijając nasz ikonowy fetysz po długich poszukiwaniach znaleźliśmy ikony dla siebie i z Macedonii przywieźliśmy św. Andrzeja i Archanioła Gabriela.


 Główny deptak w Ohrid.

 Minaret jednego z dwóch meczetów w Ohrid.

 Jedna z cerkwi przy deptaku w centrum.


 Wyjątkowo orientalny sklep z pamiątkami i gadżetami.


 A tak wyglądało jezioro Orhydzkie za dnia z naszego wyjątkowego tarasu...


 Jeden z czterech naszych kwaterowych kotów- pogromca naszego chleba i sałatki greckiej.

Słynna katedra św. Zofii znajduje się w centrum starego miasta i posiada wspaniałe freski z 11 wieku . Freski są jednymi z najlepszych osiągnięć w średniowiecznym malarstwie z okresu dynastii macedońskiej w Bizancjum. Według badań archeologicznych kościół został zbudowany na fundamentach wczesnochrześcijańskiej bazyliki i został odnowiony i ozdobiony freskami w 11 wieku w czasie arcybiskupa Leo w latach 1037 i 1056.
Katedra była siedzibą arcybiskupstwa w Ochrydzie przez kilka stuleci i jest największym i najwspanialszym zachowanym zabytkiem architektury sakralnej w Ohrid i Macedonii.





Niestety, wnętrze nie ma wiele z czasów swojej dawnej świetności z uwagi na fakt, że św. Sophia została przekształcona na meczet w drugiej połowie XV wieku, a później na magazyn. W 1912 roku została przekształcona z powrotem w kościół prawosławny. W wyjątkowej galerii fresków z okresu  11 i 14 wieku , jest to jeden z najważniejszych zabytków średniowiecznych, nie tylko w Ohrid i Macedonii, ale w sztuce bizantyjskiej w ogóle. Podczas Ohrid Summer Festival, Kościół służy jako miejsce do klasycznych koncertów i spektakli ze względu na wyjątkową jakość jego akustyki.
 

  Wnętrze kościoła św. Zofii

Uliczka do Ohrydzkiego mola.


 Jezioro Ohrid z "plaży" poniżej starego miasta. Niestety plaże nad jeziorem są mocno kamieniste a samo jezioro lodowate. Gdyby więc ktoś- tak jak my -wybierał się nad jezioro Ohrydzkie żeby się pokąpać i to końcem maja, to proszę wziąć pod uwagę, że jest ono położone owszem na południu, gdzie klimat w Grecji na przykład zdecydowanie sprzyja opalaniu i kąpielom, ale też jest położone dość w górach 695m n.p.m, co sprawia, że  jego charakter jest nieco bardziej jak naszego morskiego oka niż morza śródziemnego. ;)



 Cerkiew św. Pjetki.

 Cudowna woda we wnętrzu cerkwi.


Ikonostas u św. Pjetki

 Malowniczy kościół poświęcony św. Janowi Teologowi to jeden z najstarszych i najbardziej atrakcyjnych kościołów w Ochrydzie. Nie ma wzmianki o czasie, kiedy został zbudowany, ale uważa się, że pochodzi z XIII wieku. Stoi samotnie na klifie i jest to jeden z charakterystycznych punktów na Starym Mieście w Ochrydzie i ulubiony symbol całego miasta. Jego wyjątkowa lokalizacja zapewnia wspaniałe widoki na jezioro, miasto i góry Galicica Parku Narodowego. Oprócz pięknej lokalizacji, najbardziej efektowne są fasady i kopuła kościoła z powodu harmonijnej i mistrzowskiej dekoracji wykonanych z cegieł i bloków tufu. Niestety nie ma wiele zachowanych wewnątrz fresków z wyjątkiem niektórych części w kopule. Według źródeł historycznych kościół został opuszczony w okresie od XVII do XIX wieku, które doprowadziły do ​​zniszczenia fresków na ścianach.



Wnętrze cerkwi św. Jana



 


 Widoki ze skały przy cerkwi św. Jana


 Święty Klement

 Święty Naum




A to nasz wyjątkowy taras. I wyjątkowy wieczór. Choć po tym jak szczytu Korabu wcale nie udało się zdobyć, nocleg okazał się raczej kiepski, pogoda była do bani a my marźliśmy zarówno w dzień jak i w nocy a dodatkowo w jeziorze wcale nie dało się kąpać nie mówiąc już o jakiejś plaży, gdzie było by trochę spokoju i słońca wcale wieczór ten nie miał powodów, by być wyjątkowym. A jednak wbrew wszystkiemu był. A to dlatego, że był pierwszym takim od nie pamiętnych czasów przed ślubnymi przygotowaniami. W końcu mogliśmy spokojnie usiąść. Opatuliliśmy się na złość pogodzie kocami, ja wsunęłam zmarznięte stópki do Krzyśkowego, wiecznie ciepłego brzucha, otworzyliśmy całkiem smaczne macedońskie wino i nic nie musieliśmy... I to było najważniejsze, że nikt niczego od nas nie chciał, niczego nie trzeba było przemyśleć, przygotować, nie trzeba było podejmować żadnych decyzji. Mogliśmy po prostu sobie siedzieć i cieszyć się  sobą, tą chwilą, pięknymi widokami i wyjątkowym wieczorem...


Twierdza Ohrid jest jednym z największych obiektów fortyfikacyjnych w Macedonii. W przeszłości została ona zniszczona wiele razy, ale również była przebudowana i rozbudowana, więc nosi cechy z prawie wszystkich epok historycznych. Uważa się jednak, że największa część twierdzy pochodzi z czasów cara Samuela, od 976 do 1014, kiedy Ohrid było stolicą pierwszego państwa macedońskiego i dlatego dzisiaj nazywana jest twierdzą Samuela.
Ze swych murów i wież, twierdza obejmuje całe wzgórze Ohrid, które wznosi się nad jeziorem. Ze wszystkich stron, z wyjątkiem południa, które schodzi do jeziora, miasto jest chronione przez wysokie wieże i mury, długie około 3 kilometry.Wysokość murów jest różna od 3 do 16 metrów, w zależności od terenu.



 Twierdza cara Samuela








Widoki z Twierdzy na Plaosnik, Jezioro Ohrid.


Cerkiew św. Mokołaja Cudotwórcy




Wnętrze cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy. Ta cerkiew była jedyną w której był krótki przewodnik po Polsku a Pani, która się nią opiekowała była wyjątkowo miła- nie dość że zachęcała do robienia zdjęć i oglądania to jeszcze nie chciała ofiary. Niespotykane ;)

"(...) Kościół został zbudowany na pozostałościach wczesnego kościoła chrześcijańskiego.
(...) jest to jedna z niewielu galerii, gdzie znajdują się malowidła ścienne zachowane z XI-XIVw."


Cerkiew św. Klementa - wejść się nie dało, bo pilnował jej kot.



Mniej uczęszczane, ale równie kręte uliczki Starego Miasta.


Wieża zegarowa, zbudowana u podnóża wschodniej części wzgórza Ohrid w 1726 roku.Jej zadaniem było przypominanie muzułmańskim wyznawcom o ich codziennej modlitwie w islamskich świątyniach pięć razy dziennie.


 Łączące się Stare z Nowym Miastem.







Port i nadbrzeże Jeziora Ohrid


 Stare miasto od strony jeziora.

 Mastika - typowo Macedoński alkohol. Smakuje podobnie do Ouzo- również ma anyżkowy, lekko słodki posmak. Przy dobrym schłodzeniu- a to jest zalecane- nabiera barwy mętno-białej. Dla Pań w wersji long drinków polecana z Mecedońskim Bitter Lemon'em ;)


 Cerkiew św. Mikołaja



Wnętrze cerkwi św. Mikołaja

Cerkiew św.Bogarodzicy Bolnickiej- dawniej używany także jako szpital.


 Wnętrze cerkwi św. Bogarodzicy Bolnickiej. Freski w kościele pochodzą z trzech różnych okresów: z pierwszego etapu budowy kościoła około 1368, drugiego od początku XV wieku i ostatnie dekoracje zostały wykonane w 1834 roku. Znajduje się w niej kilka cennych ikon i drewniany ikonostas, rzeźbione, przez mistrza Nikola Darkovski Karadzovic z Lazaropole w 1833 roku.



 Muzeum ikon. Kolekcja przedstawia około trzydzieści ikon z regionu Ohrid, które posiadają największe walory artystyczne. Galeria jest w pierwszej trójce muzeów w swoim rodzaju na świecie. Większość ikon w tej kolekcji zostało stworzonych od XI do XIX wieku w warsztatach artystycznych w Ochrydzie, podczas gdy niektóre z nich zostały przywiezione tu z warsztatów Konstantynopola i Salonik. Nieznani malarze osiągnęli prawdziwą perfekcję w malarstwie ikon.Szczególne miejsce w tej kolekcji należy do ikon malowanych procesyjne z obu stron, które imponują obróbką plastyczną i wyrażaniem wewnętrznego życia przedstawionych świętych.Ikony Ohrydy były wystawiane na licznych wystawach w wielu krajach na całym świecie takich jak: Japonia, Francja, Włochy, Chorwacja, Polska, USA itd.

 Cerkiew św. Bogurodzicy Peribleptos. Jeden z najpiękniejszych i najstarszych kościołów w Ohrid, kościół Matki Bożej Peribleptos, znajduje się na szczycie starej części miasta, niedaleko Bramy Górnej. Niezwykła architektura i wspaniałe malowidła ścienne czynią ten Kościół, który pochodzi z 1295 r., jednym z najważniejszych zabytków średniowiecznych w Macedonii.





 Wnętrze cerkwi św. Bogurodzicy Peribleptos. Freski w kościele stanowią jedne z pierwszych dzieł najbardziej prestiżowych średniowiecznych malarzy Michała i E'u'tych'ios. Ich dramatyczna ekspresja stała się podstawą dla nowego trendu w sztuce bizantyjskiej z tej epoki, o nazwie "Renesans Pa'le'o'lo'gues". Na ścianach tego kościoła, o niezwykłej witalności i energii, namalowali sceny z życia Matki Bożej i Chrystusa. Po zniszczeniu św. Klemensa'' Kościół św Pan'te'lei'mon, relikwie św Klemensa zostały przeniesione tutaj, a od tamtej pory mieszkańcy Ohrid mówili na ten kościół św. Klemens. Kiedy największy kościół Ohrid, St Sophia, został przemieniony w meczet, kościół ten stał się kościołem katedralnym w arcybiskupstwie Ochrydy. W tym okresie wiele elementów kościelnych, takich jak rękopisy, ikony, książki, hafty itp. zostały przeniesione tutaj, a niektóre z nich przetrwały do ​​dzisiaj.

Cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej



 Wnętrze cerkwi Zaśnięcia Matki Bożej




 Mały spacer nie utartymi ścieżkami i rzut okiem na jezioro od strony  Ohrydzkich slamsów...


 

  Plaosnik nazywa się miejsce na południe od fortecy Samuela, gdzie znajdują się szczątki wczesnochrześcijańskiej bazyliki z przepięknymi mozaikami z okresu od 5 w.n.e. Kościół św Pantheleimon'a, który stoi w tym miejscu jest kolejnym ważnym zabytkiem kultury. Został zbudowany w 893 przez patrona Ohrid- św. Klemensa na pozostałościach innej wczesnochrześcijańskiej bazyliki i ozdobiony mozaikami podłogowymi. W Ohrid trwała wtedy wiosna słowiańskiej działalności literackiej i kulturowej i tutaj św. Klemens z Ochrydy wykształcił ponad 3.500 uczniów. Po jego śmierci w 916 r. święty został pochowany w tym kościele , a jego grób, który został zbudowany przez jego ręce ciągle stoi. W XV wieku, w okresie dominacji osmańskiej w tym regionie, kościół św. Klemensa został przekształcony w meczet, znany jako Sultan Muhamed, wtedy prochy św. Klemensa  zostały przeniesione do kościoła Matki Bożej Peribleptos. W ciągu ostatnich kilku lat stary kościół św. Klemensa został przebudowany i poświęcony w sierpniu 2002 roku pod nazwą św.Klemensa i Pantheleimon'a a szczątki świętego zostały przeniesione z powrotem do grobu po 530 latach.






Macedonia to kraj zdecydowanie kawowy. Co ciekawe, bo rozejrzeliśmy się  dookoła a kawiarenki były pełne, mimo iż był to normalny dzień roboczy i było pewnie około 11 co znaczyło, że większość przeciętnych obywateli powinna być w  pracy a nie na kawie.Co też ciekawe nie były to kobiety z dziećmi na plotkach a sami mężczyźni  popijający kawę. Dla nas było to zadziwiające, bo przecież u nas mężczyźni  raczej nie spotykają się na kawę... Kolejne nasze zdziwienie wywołało jak bardzo powszechna jest w Macedonii kultura picia kawy do tego stopnia, że kawa jest zamawiana na telefon a dostawcy mają rowery i takie ładne złote tacki zakończone uchwytem na palec i dowożą ją, czekają aż klient ją wypije i przywożą filiżanki z powrotem. Tak więc widok człowieka jadącego na rowerze ze złotą tacką z kawami w jednej ręce nie jest tam niczym wyjątkowym...

I tak właśnie wygląda Ohrid. Głównie cerkwie i sztuka sakralna. Choć to co przedstawiliśmy tutaj to i tak niewiele w porównaniu do 365 kościołów które podobno znajdują się w Ohrid... ;) W tygodniu zdecydowanie bardziej spokojne i mniej tłoczne niż w weekendy. Pełne urokliwych knajpek z pyszną kawą. Dla osób potrzebujących nieco odpoczynku i spokoju miejsce wymarzone...