praga

praga

wtorek, 27 listopada 2012

Wystartowaliśmy!

Wystartowaliśmy podwójnie.

Dobre 2 tygodnie temu w końcu wystartowaliśmy ze sklepem. Co prawda asortyment JESZCZE nie dorównuje najbardziej znanym księgarniom, ale cały czas pracujemy nad tym, by tak się stało. Potrzeba tylko trochę czasu...

Ale oczywiście do Sklepu Włóczykija zapraszam już teraz, myślę że każdy pasjonata - podróżnik znajdzie w nim już teraz coś dla siebie:


Oczywiście zapraszam też do polubienia naszego profilu na facebook'u - wciąż zwiększamy nasz asortyment, dlatego warto nas polubić i być na bieżąco z nowościami i promocjami w sklepie.

A na zachętę jeszcze o Sklepie Włóczykija:

"Sklep Włóczykija to nie tylko firma działająca na rynku. To także miejsce pełne pasji, zainteresowań i ciekawości świata. Zajmuje się co prawda sprzedażą map*, przewodników, literatury podróżniczej i globusów*, a w dalszej perspektywie poszerzy swój asortyment o nawigacje, sprzęt turystyczny, odzież oraz inne artykuły potrzebne w podróży, ale jej celem jest coś więcej. To pomoc w przygotowaniu tak bliskich wycieczek, jak i dalekich ekspedycji, to rozwijanie zainteresowań i pobudzanie pasji,  to inspirowanie do marzeń, które - jeśli tylko chcemy – spełniają się. Sklep Włóczykija – Blisko Twojej pasji…

*wkrótce w ofercie sklepu "

Odnośnie jeszcze podwójnego startowania.

W natłoku przygotowań do otwarcia sklepu na drugi plan zeszła nasza podróż - a przecież ona tuż, tuż, bo lecimy już początkiem stycznia!

Działamy więc już z wizami, powoli myślimy nad limitami ubraniowymi do zabrania i szczepimy się na co trzeba. No i trochę już wyczekujemy...

Podsumowałam też to co już z czasem udało nam się "dogadać" odnośnie podróży.

Oczywiście sponsorem naszej podróży będzie niejaki Sklep Włóczykija prezentowany powyżej ;) no i znalazło się też kilku patronów medialnych, u których w czasie podróży i po niej będą prezentowane nasze materiały.

A oto i patroni:






Zapraszamy do polubienia ich funpage'ów i śledzenia naszych artykułów na tych portalach :)


poniedziałek, 5 listopada 2012

Dutki, dutki... Spojrzenie na góry po sezonie.

Zdawać by się mogło, że górale i dutki to słowa żyjące ze sobą w najlepszej symbiozie. W rzeczywistości jednak bywa różnie, szczególnie po sezonie.

Pensjonaty świecą pustkami, ale turystów wcale w nich nie chce się przyjmować. Bo trzeba by im zagrzać trochę wody i ciepła też trochę do pokoju puścić a to przecież koszta. Nie patrzy się że zadowolony turysta powróci ponownie a nawet opowie znajomym o mile spędzonych chwilach, ale liczy się, że na dany moment nie zostawi w kieszeni tyle ile by się chciało. Ach te dutki, dutki...
Warto więc zdecydowanie zarezerwować nocleg przed wyjazdem, aby uniknąć gorączkowego szukania dachu nad głową.

Widoki o tej porze roku- nieprzeciętne, szczególnie jeśli z zza chmur wyjrzy łaskawie słońce. Nie ma już żółci i czerwieni na drzewach, ale w słońcu brąz wygląda równie zachwycająco przeplatając się gdzie niegadzie z bielą śniegu.

Ale nie tylko widoki są o tej porze nieprzeciętne.Osobliwy jest też spokój jaki można tu zastać. Niczym w starym poczciwym "Rejsie" rzec można: " I widzi Pan - cisza, nic się nie dzieje". I w końcu można odpocząć - bez tłumów, gwaru i pośpiechu. Można zatrzymać się i nacieszyć górami - do syta...